
Ciekawe co teraz robi Marcin?
Powinien już wrócić.
Prawdopodobnie samochód mu padł w drodze powrotnej.
Nasz durny Rover lubi padać. Tak ni z tego ni z owego. Kiedyś przez niego Marcin spóźnił się na samolot. O pięć minut!
Wystarczy że przejedziesz więcej niż 100 kilometrów i już masz powrót do domu z głowy...
Dobra nieważne.
Sylwestra...
czytaj więcej
[komentarzy 0][Wyraź się]
Na kicz.
Albo na coś innego.
Nie wiem na co, ale zaraz coś wymyślę. Nie patrzcie tak na mnie! Ja myślę wolno.
Atolcia pomyślała... I co wymyśliła?
A mianowicie użalanie się nad swoim brakiem talentu do wszystkiego. Jak ja lubię się użalać.
Boli mnie brzuch, pogoda jest do dupy, żarówka mi sie przepaliła!
O!
A nie. To nie o talencie. Ani...
czytaj więcej
[komentarzy 0][Wyraź się]
Budzę sie.
Pierwsze co widzę, to Marcin przy komputerze.
"Hej Marcin..."
Odpowiada mi po minucie.
Marcin i jego brak podzielności uwagi... ha ha...
Gdy tak go widzę na tym Polish Dating odczuwam dużą i to bardzo dużą pokusę zamknięcia mu laptopa.
Wiem jednak że jak to zrobię, to będę miała nie tyle ile ostrą reprymendę, co darcie się przez...
czytaj więcej
[komentarzy 2][Wyraź się]
jestem. Cudem ale jestem. Dużo sie zdarzyło, ale to w środe opowiem, bo akurat w tedy... będą pewne rzeczy. Dostałam prezent pod choinkę pod postacią Andrew (chodzę z nim... no prawie... stwierdził że mu sie podobam i że chce ze mną chodzić, ale nic to) i ścięłam włosy (powody podam potem, ale jak je se odpowiednio użeluje, wyglądam jak...
czytaj więcej
[komentarzy 5][Wyraź się]
Wezmę sie za siebie!
Nie będę taka leniwa!
Nie będę już zarywać szkoły!
Już sześć razy zarwałam, a na wieczorze rodziców jak sie Marcinidło dowie, to będzie problem.
Haseo obmacuje Kajtusia. Ciekawe... xDDDDDDDDD
(ktoś chce zobaczyć, to niech kliknie TUTAJ)
Saseo i Buras mnie straszą. Straszne.
HASEOOO! ZRÓB ŻEBY BURASOWA PRZESTAŁA MNIE...
czytaj więcej
[komentarzy 3][Wyraź się]
Wspomniałam już, jak ja nienawidzę technologii gotowania?!
Na pewno, ale mimo to, wspomnę jeszcze raz:
NIENAWIDZĘ TECHNOLOGII GOTOWANIA!
A przez kogo?
Przez Andrew oczywiście! No bo przez kogo innego?
Znowu mieliśmy zajęcia typu "Tester", polegające na próbowaniu różnych pierdół z zawiązanymi oczami, rozpoznanie ich i poprawne stwierdzenie co...
czytaj więcej
[komentarzy 1][Wyraź się]
Wieje jak jasna cholera. Mówiąc szczerze, dawno nie przeżyłam tak koszmarnej wichury. Nie doceniacie wagi tego doświadczenia? Wiatr zwalił mnie z falochronu z Workington...! Siedzę u kuzyna mojego ojca na kompie.
Ależ sie zaczynam wkurzać na tą piep... głupią klawkę. Jakoś dziwnie poukładane te klawisze są. A pozatym musze wyjaśnić pare rzeczy....
czytaj więcej
[komentarzy 3][Wyraź się]
Podłamana nieco poszłam dziś do parku. Zaczęłam się zastanawiać co ja robię na Tej Wyspie Cholernej. Dwa kółka nie chodzą. Te które chodziły zostały Tam. W domu. Dwa tysiące kilometrów stąd. I co? I nie będę miała rozwianych włosów. Nie ma też słoneczka. Znaczy dzisiaj jest. Ale ja przecież nie wiem co to są wakacje na Tej Wyspie Cholernej. Przez...
czytaj więcej
[komentarzy 3][Wyraź się]